Siedzę sobie w fotelu wygodnym nie powiem, bo i owszem. Bulba rozsiadła się na moich kolanach - to taki plus za bycie małym psem, nie wszędzie wprawdzie dosięgniesz, ale za to prawie wszędzie się zmieścisz. Bulbie w sierści paluchami gmeram i relaksujemy się. Na blogu http://albertfajn.blogspot.com/ muzyka przednia, to sobie słuchamy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 lutego 2013
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Do zobaczenia.
Zamiast życzyć do siego roku, życzę do zobaczenia.
Cieszę się, że w przyszłym roku też będziecie.
Poczytam i ...zaśmieję się, albo zamyślę się, czy zasmucę się, czy mnie co poruszy, ucieszy czy wkurzy.
Wtedy we mnie dzieje się tak czy owak.
A potem ... poczekam na więcej.
To tymczasem.
Cieszę się, że w przyszłym roku też będziecie.
Poczytam i ...zaśmieję się, albo zamyślę się, czy zasmucę się, czy mnie co poruszy, ucieszy czy wkurzy.
Wtedy we mnie dzieje się tak czy owak.
A potem ... poczekam na więcej.
To tymczasem.
czwartek, 8 grudnia 2011
Dobrze.
Przeczytałam jeden wpis, góra dwa, i jak to się mówi byłam urzeczona. Z miejsca wiedziałam, że chcę przeczytać więcej. Na wejście to, co na bieżąco, jak znajdę więcej wolnego czasu, to resztę, starsze wpisy. Dziś - szczęśliwym zrządzeniem losu - mam więcej czasu. Czytam sobie i cieszy mnie, że blogowanie jako takie odkryłam późno, a te blogi, które odnalazłam mają już całkiem pokaźną historię. Dzięki temu mam dzisiaj dużo do przeczytania. Czytam więc sobie i dobrze.
piątek, 4 listopada 2011
Ale raczej wyszło inaczej.
Zamierzałam pisać o książkach, nie tyle jakie są, albo o czym są, ale opisywać je przez pryzmat własnych doznań, przemyśleń, emocji, które towarzyszyły mi w trakcie lektury i po jej zakończeniu. Co we mnie zostało dzięki cudzym słowom, co się zmieniło, a co umocniło w tym kształcie, który już we mnie był. Sądziłam, że mogę pisać o tym jak różny był mój odbiór tej samej książki, zależnie od nastroju w jakim byłam kiedy po nią sięgałam, od tego ile miałam wtedy lat, albo ile i jakich za sobą doświadczeń. Jak wypełniały się te miejsca walencyjne, które otwiera utwór. Taki miałam zamiar, bo przeżycia związane z lekturą są dla mnie istotne, w znaczący sposób mnie ukształtowały, określają mnie. Miałam nadzieję, że dzięki temu kogoś do lektury zachęcę.
Być może zamiar swój zrealizowałabym, ale zaczęłam od czytania blogów "książkowych" i dupa.
Niektóre są świetne, inne dobre, ale tu chodzi mi o te, które są żenujące.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
